Termin ten oznacza każdy rodzaj leczenia (chirurgiczne, chemiczne, naświetlania, środkami przeciwbólowymi), które przeprowadza się nie w celu wyleczenia raka, lecz w celu złagodzenia bólu i objawów nowotworu. Ponadto leczenie paliatywne stosuje się w celu zmniejszenia rozmiarów guza, zwolnienia tempa jego wzrostu i polepszenia jakości życia pacjenta.
Zawiadomienie pacjenta, że szanse wyleczenia są nikłe lub że leczenie nie skutkuje, jest jedną z najtrudniejszych rozmów, jakie lekarz może przeprowadzić z pacjentem. Pomimo znacznych postępów w leczeniu raka jelita grubego niestety czasami musimy taką rozmowę przeprowadzić.
Zdarza się, że pacjent, który bardzo dzielnie walczył ze swoim rakiem, przekonuje się, że walki tej nie może wygrać. Jeżeli ty lub ktoś z twoich bliskich leczył się na raka jelita grubego, a teraz dowiadujecie się, że wyleczenie jest mało prawdopodobne, macie przed sobą kilka różnych możliwości i musicie wybrać optymalne rozwiązanie. Jedną z takich możliwości jest uczestniczenie w badaniu klinicznym, w którym sprawdza się skuteczność różnych eksperymentalnych leków w leczeniu raka jelita grubego. Na końcu tego rozdziału umieściłem informację, jak starać się o włączenie do badania klinicznego i jak w nim uczestniczyć. Niektórzy pacjenci mogą zdecydować, że przeszli już tyle zabiegów i przecierpieli tyle skutków ubocznych, że teraz chcą przeżyć resztę życia we względnym spokoju i wygodzie. Nie myśl jednak, że nawet jeżeli zrezygnujesz z dalszego aktywnego leczenia, twój lekarz i personel pomocniczy nie będą ci już pomagać. Wprost przeciwnie, wszyscy jesteśmy i pracujemy, aby ci pomóc w twej podróży przez życie, włączając w to jej koniec. W takich właśnie przypadkach hospicjum pomaga wielu pacjentom i ich rodzinom.
Nazwa „hospicjum” może wzbudzać strach. Oznacza bowiem, że raka nie można wyleczyć i że przewidywana długość życia wynosi zwykle mniej niż 6 miesięcy. Istnieją hospicja, w których pacjenci przebywają jak w szpitalu, są także usługi hospicyjne prowadzone w domu chorego. W obydwu przypadkach chodzi o niesienie ulgi w końcowych stadiach choroby. Specjalnie wyszkolony personel stosuje leczenie paliatywne, przynosząc ulgę pacjentom i spokój rodzinie.
Przy tej okazji opowiem wam o hospicjum, które niesie ulgę chorym na raka w końcowym stadium choroby od ponad stu lat. Jest to hospicjum zwane „Calvary Hospital”, mieszczące się w Nowym Jorku w dzielnicy Bronx.
Nad wejściem widnieje napis „Miejsce, gdzie życie trwa”. Doktor Michael Brescia, dyrektor hospicjum, mówi pacjentom, że hospicjum Calvary „odtworzy ich”. Jak wspaniale określa to działanie instytucji poświęconej leczeniu paliatywnemu! Doktor Brescia nie może wyleczyć raka, ale jest w stanie odtworzyć godność i człowieczeństwo każdego pacjenta w nieuleczalnym stadium raka. W dodatku to „odtworzenie” dotyczy również członków rodziny chorego, ponieważ mogą oni być pewni, że najbliższa im osoba będzie otoczona opieką i wygodą. Znam jeden z sekretów, dzięki którym pacjenci hospicjum Calvary mniej cierpią: doktor Brescia osobiście ściska ich i całuje. Jest on przekonany, że dla pacjentów z nieuleczalnym rakiem, których kres życia jest bliski, szczere współczucie jest jednym z najważniejszych czynników komfortu duchowego i „odtworzenia”. Zgadzam się z nim całkowicie i żałuję jedynie, że tak mało współczucia towarzyszy innym aspektom opieki lekarskiej.